środa, 16 maja 2018

Wegańska czekolada mleczna bez cukru- prawdziwa!






Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale ja pewne produkty chomikuję, zwłaszcza te droższe i w pojedynczych egzemplarzach :D Czekam na najbardziej odpowiedni moment, na tak zwaną okazję, żeby wyczarować coś pysznego.


Niestety czasem bywa tak, że ja czekam na ten moment, a zbliżający się termin spożycia sugeruje coś innego :D Tak było z moim prawdziwym masłem kakaowym. Chciałam zrobić prawdziwą domową czekoladą mleczną, ale uwaga bez cukru i nabiału. Moment szczególny nie nadszedł, ale w sumie sam dzień spróbowania tej czekolady był wyjątkowy :D

To właśnie był ten szczególny moment.... Okazuje się, że zamiast czekać na jakiś specjalny dzień, przygotowanie czegoś pysznego czyni ten dzień szczególnym ;)


Zapraszam więc na przepis na prawdziwą czekoladą, bo na maśle kakaowym - nie na maśle tradycyjnym, czy oleju kokosowym. Czekolada bez masła kakaowego, nie jest czekoladą- niestety...


Cukier zastąpiłam zdrowym słodzikiem, a "mleczność" uzyskałam dzięki użyciu mleka sojowego o smaku waniliowym. Rzadko sięgam po soję, ale to mleko było z soi "non-gmo". 


Ponadto wiele roślinnych napojów w proszku zawiera w sobie suszony syrop glukozowy albo jeszcze gorzej glukozowo-fruktozowy. Moje mleko miało naprawdę dobry skład.

Oczywiście możecie zastąpić je tradycyjnym mlekiem w proszku, odżywką białkową czy mlekiem kokosowym w proszku. Na szczęście opcji jest kilka :D



Wegańska czekolada mleczna bez cukru
- 100g masła kakaowego
- 25g kakao naturalnego
- 40 ml napoju migdałowego/innego roślinnego
- 40g mleka w proszku (u mnie sojowe waniliowe bez gmo)
- słodzik- u mnie 2 łyżeczki stewii odpowiadającej 4 łyżeczkom cukru oraz 3 łyżki pudru z ksylitolu
- dodatkowo- ekstrakt waniliowy

+ dodatki wg uznania- u mnie skórka pomarańczowa i kawałki migdałów

Masło kakaowe rozpuścić z ksylitolem i kakao - na małym ogniu, ponieważ masło kakaowe szybko się topi. Wystarczy podgrzać i odstawić, nie trzeba gotować. 

Ostudzić, aż masa będzie letnia, masło kakaowe nie może ponownie stężeć. 
Dodać stewię albo inny słodzik, napój migdałowy, mleko w proszku oraz ekstrakt waniliowy.
Wszystko wymieszać

Foremkę keksową wyłożyć szczelnie folią spożywczą. Przelać formę. Udekorować wg uznania.
Wstawić do lodówki na całą noc.

Czekoladę należy przechowywać w lodówce, ponieważ jest bardziej miękka niż tradycyjna.

Nawet jeśli zjecie na raz pół tabliczki, czy nawet całą nie miejcie wyrzutów sumienia! 
Kakao i masło kakaowe to zdrowe produkty, tak samo orzechy. Nie ma cukru, nie ma winy :D



















poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Tarta limonkowa z nerkowców - wegańska, low carb




Ostatnio jest trochę szumu wokół nabiału i jego negatywnym wpływie na Nasz organizm. W jakimś stopniu te przekonania do mnie trafiają, ale wiem, że na pewno nie wykluczę nabiału w 100%. Niemniej jednak, staram się go ograniczyć- zarówno na co dzień, jak i w ciastach. Dlatego często eksperymentuję z sernikami bez sera :D


Od razu mogę powiedzieć, że nerkowcowa baza jest dla mnie na tę chwilę najlepszą alternatywą. Tofurniki to nie do końca mój smak, kasza jaglana jako baza jest całkiem niezła, ale jest to z kolei spora dawka węglowodanów. Nerkowce za to są źródłem zdrowych tłuszczy i białka. 


A jak dodać do tego awokado i olej kokosowy nierafinowany to mamy naprawdę witaminową bombę!


Połączenie limonki, nerkowców i awokado jest cudowne! Konsystencja bardzo kremowa, ale zwarta- bardzo dobrze udaje sernik!




Spód:
- 150 g migdałów blanszowanych
- 70 g słonecznika
- 20 g mąki kokosowej
- 60 g daktyli suszonych
- 60 g rodzynek
- 30 g oleju kokosowego nierafinowanego
- 20 g płatków owsianych

Wszystkie składniki zblendować razem na kleistą ale zwartą masę.
Wyłożyć spód i boki tortownicy/formy na tartę o śr.22 cm - boki na wysokość 2cm.


Krem limonkowy:
- 250 g nerkowców
- 70 g oleju kokosowego
- 1 kiwi
- sok z 2 limonek
- skórka z 1.5 limonki*
- 1 awokado
- 100 g ugotowanej kaszy jaglanej
- 130 g erytrolu
- 30 g syropu z brązowego ryżu**
- 100 ml mleka roślinnego + 4g agaru
- 20 g mąki kokosowej


Nerkowce najlepiej żeby były namoczone przez przynajmniej 16h w zimnej wodzie. Można też wstawić do wody i gotować na małym ogniu przez 5 minut. Odstawić w tej ciepłej wodzie na 2h i następnie odcedzić.

Awokado pokroić i skropić z sokiem z limonki.

Nerkowce zblendować na gładką masę z kaszą jaglaną, kiwi, sokiem i skórką z limonki oraz rozpuszczonym olejem kokosowym.
Dodać następnie mąkę kokosową, erytrol, syrop/miód i awokado. Ponownie zblendować.

Agar zagotować w mleku roślinnym. Gotować namałym ogniu przez przynajmniej 3 minuty- wtedy właściwości żelujące się aktywują.
Dodać do masy i wymieszać.

Krem wyłożyć na schłodzony spód.
Udekorować wg uznania- u mnie karmelizowana skórka z limonki,mango, pistacje i trochę polewy zrobionej z mleka roślinnego, cukru kokosowego i ksylitolu. 

Wstawić do lodówki na całą noc albo przynajmniej kilka godzin.



*skórka z limonki jest trochę gorzka, więc większa ilość może wzmocnić gorycz.
** można użyć z agawy albo w wersji niewegańskiej miodu. Ewentualnie pominąć i dodać więcej erytrolu/ksylitolu













wtorek, 10 kwietnia 2018

Mleczny sernik - przepyszny



Większość serników, jakie znam były ciężkie, kremowe, treściwe- tak jak przystało na polskie wersje sernika :D 


Kiedyś w internecie trafiłam na dodatek mleka do sernika, dzięki czemu masa jest bardziej puszysta. Przy czym, ta puszystość musiała się u mnie wiązać z wilgotnością i delikatnością :)

Drugim nowym składnikiem stał się więc olej zamiast masła. Jak wiadomo olej nadaje wilgotności- wystarczy spojrzeć na babki na oleju, ciasta jogurtowe, marchewkowe,czy bananowe. 


Tym samym powstał bardzo delikatny sernik o przepysznym mlecznym aromacie, nie czuć tylko twarogu, lecz też słodycz mleka. Olej nie jest wyczuwalny, a dodaje przy tym kremowości i wilgotności. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona dodatkiem oleju zamiast masła. Dla mnie bomba!

Gorąco polecam ten przepis wszystkim miłośnikom sernika, mleka czy po prostu nabiału ;)

Przy czym pamiętajcie, że sernik to konkretna dawka nabiału , więc warto wtedy zminimalizować inne produkty nabiałowe w posiłkach ;)






Spód:
forma 20x30cm

- 200 g mąki orkiszowej jasnej
- 40 g budyniu w proszku (1 opakowanie)
- 1 jajko
- 1 żółtko
- 70 g masła
- 1/3 szkl. ksylitolu
- 40 g jogurtu naturalnego
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli

Mąkę orkiszową oraz budyń przesiać. Wymieszać ze sobą oraz z solą, proszkiem do pieczenia i kylitolem. Dodać masło i całość zmiksować, aż postaną okruchy. Dodać jajko, żółko oraz jogurt. Całość zagnieść. Zawinąć kulę w folię i schłodzić przez 30 minut- na czas przygotowywania masy serowej. 

Masa serowa:
- 800 g twarogu półtłustego
- 1 i 1/3 3 szkl.ksylitolu
- 1/2 szkl. mleka świeżego
- 1/2 szkl. mleka zagęszczonego niesłodzonego
- 1/2 szkl. oleju rzepakowego
- 2 budynie śmietankowe
- 7 jajek

Jajka zmiksować z ksylitolem na puszystą masę. Dodać przeciśnięty przez praskę twaróg, wlać oba rodzaje mleka i dosypać od razu budynie. Zmiksować do połączenia składników. Na koniec olej i ponownie zmikować - tylko do połączenia składników. 

Formę 30x20 wyłożyć papierem do pieczenia. Spód rozwałkować i wyłożyć spód. Można też zetrzeć albo ręcznie wylepić urywając po kawałku. Wylać masę serową. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez 25 minut. Następnie zmniejszyć temp. do 150 stopni i piec 35 minut. Wierzch powinien być złocisty, a masa sprężysta. 

Odstawić do całkowitego wystudzenia. 

Wierzch posmarowałam lukrem zrobionym z serka naturalnego kremowego, soku z cytryny i ksylitolu w pudrze. Posypka to okruchy z ciastek, które miałam w domu ;)
















wtorek, 27 marca 2018

FIT Ciastka kokos i migdał - typu rafaello




Połączenie kokosa z migdałem jest strzałem w dziesiątkę- inaczej słynne Rafaello nie podbiłoby rynku :D Co prawda kuleczki te nie powinny gościć codziennie w Naszej diecie, bo jak wiadomo słodycze zdrowiu i sylwetce nie służą  ;) 

Przy czym kokos i migdały będące kwintesencję tych słodkości są zdrowe i jak najbardziej mile widziane w Naszej diecie ;)


Ja jednak zamiast robienia kuleczek pokusiłam się na ciasteczka typu Rafaello, ale z elementem kakaowym bo akurat miałam ochotę na coś przełamującego tę delikatność kokosa i migdałów :D

Ciasteczka wyszły pyszne- idealne do pracy czy szkoły. Przypominają trochę kokosanki, ale nie są tak suche... A do tego jest to przekąska raczej białkowo-tłuszczowa niż węglowodanowa, więc na pewno nasyci Was na dłużej ;)


Gorąco polecam- ciasteczka kokosowo-migdałowe z polewą czekoladową to zdrowa i pyszna przekąska!






Ciastka kokosowo-migdałowe:
10-12 sztuk(w zależności od wielkości)

- 100g białek
- 50g syropu klonowego/miodu
- 1/3 szkl.erytrolu/ksylitolu
- 40g budyniu waniliowego w proszku
- 60 g migdałów - u mnie Vivio
- 2/3 łyżeczki sody oczyszczonej
- 30 g wiórków kokosowych
- 20 g mąki kokosowej
- 20 g mąki migdałowej- zmielonych na mąkę migdałów
- 2 łyżki mleczka kokosowego- gęstej części

Białka delikatnie roztrzepać z ksylitolem- powinny się delikatnie spienić tylko.
Migdały zmielić na pastę razem z syropem klonowym.
W misce wymieszać mąkę migdałową, mąkę kokosową, wiórki kokosowe, budyń i sodę oczyszczoną. Dodać pastę migdałową i mleczko kokosowe. Wymieszać. Na koniec dodać lekko spienione białka.
Wstawić do lodówki na 30 minut.

Ciasto na ciasta powinno zgęstnieć.
Ciasto nakładałam łyżką i mokrą ręką delikatnie spłaszczyłam.
Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekłam ok.12 minut- na złoty kolor.

Ciastka udekorowałam rozpuszczoną czekoladą gorzką z niewielką ilością mleczka kokosowego i nierafinowego oleju kokosoweg. Wierzch posypałam wiórkami kokosowymi.

Wiem, że migdały nie należą do tanich produktów, dlatego zawsze kupuję je internetowo. 
Ostatnio zaopatrzyłam się w sklepie CosDlaZdrowia ----> Teraz jest przecena :) 
















środa, 21 marca 2018

Sernik cytrynowy - kremowy i puszysty



Ostatnio szaleję sernikowo- na blogu już jest cudowny Sernik "Bursztyn", na fanpage'u Kulinarnych filmik z wegaskim nerkowcowym "sernikiem", a teraz znów sernik :D


Ale musiałam się podzielić przepisem jeszcze przed Wielkanocą, bo nie ma Świąt bez sernika :D
Orzeźwiający, kremowy, puszysty... taki właśnie wyszedł! Idealny, aby poczuć wiosnę a nawet lato, tym bardziej że o ciepło za oknem trochę ciężko :-( 


Spód składa się ze zbożowych ciasteczek- stwierdziłam, że chcę zrobić cały sernik od zera samodzielnie, dlatego ciasteczka użyte do spodu są mojego wypieku ;) 


Zrobiłam wersją chudszą, bo część masła zastąpiłam bananem, a cukier erytrolem i stewią. Zmniejszyłam ilość tłuszczu w samych ciastkach, bo i tak przecież masło trafia do nich w drugim etapie :D


Częstujcie się przepisem! ;)


Spód:
- 250 g kruchych ciastek zbożowych*
- 70g masła
- 1 płaska łyżka miodu

Ciasteczka drobno zmielić. Masło roztopić i przestudzić.
Do ciastek dodać miód i masło. Dobrze wymieszać.

Spód tortownicy o śr. 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia.
Boki posmarować masłem i posypać kaszą manną, bułką tartą albo mąką.
Ciasteczka wyłożyć na spód i delikatnie na boki- ok. 1 cm.


* dzień wcześniej upiekłam proste lekko odtłuszczone ciasteczka, których użyłam do spodu. Ale oczywiście można użyć ciastek kupnych z dobrym składem

Masa serowa:
- 400 g twarogu półtłustego
- 200 g sera kremowego 20-22% tłuszczu
- 200 g serka homogenizowanego waniliowego
- 5 jajek
- 1/3 szkl. śmietanki kremówki
- 60 g budyniu śmietankowego w proszku
- 50 g cukru pudru
- 130 g erytrolu
- 1.5 cytryny
- szczypta soli

1 cytrynę podwójnie sparzyć. Obrać cienko skórkę z minimalną ilością białej częśći. Następnie obrać białą część, tak aby uzyskać czysty miąższ cytryny. Białą część można wyrzucić.
Z dodatkowej połówki cytryny wycisnąć sok i również obrać cienką skórkę, którą następnie należy podwójnie zalać wrzątkiem.

Białka oddzielić od żółtek.
Do twarogu dodać pokrojoną na mniejsze kawałki skórkę cytrynową z 1.5 cytryny i miąższ z 1 cytryny. Zblendować razem, aż kawałki skórki będą minimalne, a miąższ niewidoczny. 

Do żółtek dodać 100 g erytrolu i zmiksować. Dodać twaróg, serek kremowy i homogenizowany. Następnie wsypać budyń, wlać śmietankę - zmiksować do połączenia składników. Dodać sok z 1/2 cytryny i zmiksować.

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Dodawać w 4 partiach cukier puder i resztę erytrolu. Masa powinna sztywna. Dodać do masy serowej i delikatnie połączyć.
Masa serowa będzie dość płynna.

Wylać do tortownicy i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni- piec przez 20 minut. Zmniejszyć temp. do 150 stopni i piec przez 45 minut. Wierzch powinien być sprężysty, ale nie uginać się pod dotykiem. Piekarnik wyłączyć i zostawić w nim sernik przez 30 minut. Następnie uchylić drzwi i zostawić do całkowitego wystudzenia.

Sernik najlepiej jeść na następny dzień :)

Na wierzch sernika dałam polewę cytrynową zrobioną z erytrolu w pudrze, masła, soku z cytryny i łyżeczki mleka w proszku-  niestety nie pamiętam dokładnych proporcji.
















niedziela, 18 marca 2018

Ciastka "Jeżyki" - zdrowe wydanie :)


Czy u Was też ciasteczka schodzą bardzo szybko? Mam wrażenie, że w tych małych łakociach jest jakaś ukryta moc, która steruje Naszymi rękami i nakłania do sięgania po kolejną sztukę :D

Jedynym rozwiązaniem wydaje się albo nie jeść ciasteczek w ogóle- co o czywiście nie wchodzi w grę :P .... Albo zrobić zdrową wersję, która oprócz kalorii dostarczy Nam też wartości odżywczych - ta opcja zdecydowanie bardziej mi się podoba ;)

Przepis nie będzie tak bardzo dokładny, ale uwierzcie mi nie musi być, bo wiele zależy od Waszej inwencji i ochoty na dany składnik- szczegóły poniżej :)

Ciacha są naprawdę pyszne- kruche ciasto ma mniej tłuszczu, ale nadal jest, bo bez niego nie ma smaku!  ...Po drugie trochę tłuszczu nie zaszkodzi, bo jest potrzebny do prawdiłowego funkcjonowania układu hormonalnego, zwłaszcza kobiet!





FIT JEŻYKI

Ciasto kruche:
- 50 g mąki ryżowej (użyłam pół z ciemnego ryżu, pół z białego)
- 50 g mąki owsianej bezglutenowej albo zwykłej
- 50 g mąki ziemniaczanej (w tym 20g budyniu w proszku)
- 50 g mąki jaglanej
- 50 g ksylitolu/erytrolu 
- 1 małe jajko albo 1/3 banana
- 50 g masła/oleju kokosowego
- 1 łyżka octu jabłkowego
- 2 łyżki mleka roślinnego- dodać stopniowo
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli
- ekstrakt waniliowy
- 1/3 łyżeczki gumy ksantanowej- opcjonalnie

Każdą mąkę przesiać. Dodać sól, ksylitol i sodę oczyszczoną. Wymieszać. 

Dodać pozostałe składniki- najpierw jednak 1 łyżkę mleka. Masło albo olej muszą być miękkie. Powinniście otrzymać zwarte ciasto. Jeśli jest zbyt kruche, dodajcie resztę mleka roślinnego. Jeśli zbyt klejące trochę mąki. 

Ciasto schłodzić w lodówce przez 1 godzinę. 

Następnie rozwałkować- warto to zrobić pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia oprószonymi mąką, dzięki czemu nie będzie trzeba dodatkowo podsypywać mąką.

Wycinamy krążki i pieczemy w 170 stopniach przez 15 minut- aż będą złociste.

Nadzienie karmelowe:
- 100 g daktyli suszonych
- 1 łyżka cukru kokosowego
- 1 łyżka masła orzechowego- u mnie z nerkowców

Daktyle zalać wrzątkiem i odstawić na 15 minut. Następnie odlać wodę- zostawić trochę wody.
Daktyle zblendować na masę z 3 łyżkami wody od zalewania. Dodać cukier kokosowy i masło orzechowe. Wymieszać. Jeśli masa jest za gęsta, tzn. ciężka do formowania to dodajcie trochę wody od zalewania. 

Krem daktylowy nałożyć na ciasteczka. 
Następnie posypać bakaliami- orzechy, pestki, suszone owoce, skórka pomarańczowa czy cytrynowa- tutaj wiele zależy od Was, od tego co lubicie. 

Nam bardzo smakowała wersja ze skórką pomarańczową ,figami i orzechami włoskimi.

Możecie tutaj śmiało próbować różnych połączeń :)

Polewa czekoladowa:
- 50 g czekolady godzkiej bez cukru
- 30 g masła/oleju kokosowego
- 3 łyżki ksylitolu/erytrolu w pudrze
- 20 ml mleka roślinnego
- 1 łyżeczka kakao

Olej albo masło rozpuścić z mlekiem, erytrolem i kakao. Do ciepłej masy dodać drobno pokrojoną czekoladę. Wymieszać. Odstawić, aż ostygnie i delikatnie zgęstnieje - moja polewa jest dość płynna, ale dzięki temu można nałożyć na ciasteczka mniejszą warstwę, niż w przypadku gęstej czekolady. 

Wierzch posypałam pokruszonym ciastkiem i ułożyłam dodatkowo trochę skórki pomarańczowej.

Po zastygnięciu też nie jest tak twarda, ale to też plus na rzecz kalorii, bo mniej w niej tłuszczu, niż w polewie na bazie samej czekolady ;)

Można oczywiście zrobić polewę tylko z czekolady ;)

Ciasteczka warto przechowywać w lodówce i wyciągnąć chwilę wcześniej przed podaniem.

Ciasteczka są przepyszne! 
Słodkie bez cukru, kruche z mniejszą ilością masła i zdrowo czekoladowe :D













niedziela, 11 marca 2018

Sernik "Bursztyn" z palonym masłem



Bardzo lubię piec serniki w okrągłej formie, bo wtedy najładniej się prezentują! 

Jak wiecie, staram się piec ciasta, które są zdrowsze, ale bez utraty smaku. Bardzo ważna jest równowaga... W tym przepisie użyłam płatków owsianych, które dzięki karmelizacji każdemu zasmakują! Ich złota barwa i kształt przypominają bursztynowy najszyjnik ;)

Poza tym ten chrupiący element idealnie pasuje do śmietankowej i kremowej masy serowej. A ponadto przepyszny spód kruchy z dodatkiem orzechów laskowych! 

Ten sernik będzie idealny na zbliżające się Święta :)




Sernik "Bursztyn"
tortownica- 25 cm

Ciasto:
- 150 g mąki orkiszowej
- 60 g mąki z orzechów laskowych
- 1 jajko
- 60 g masła
- 30 g miodu
- szczypta soli
- 1/4 łyżeczki pr.do pieczenia. 

Masło drobno pokroić. Dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto. Zawinąć w folię i wstawić do lodówki na 30 minut. 

Masa serowa:
- 500 g twarogu półtłustego
- 500 g sera kremowego naturalnego 
- 5 jajek
- 1 budyń śmietankowy
- 1 szkl ksylitolu
- 70 g masła 

Masło rozpuścić i podgrzewać na małym ogniu, aż nabierze złotego koloru, musi się zrumienić. Ostudzić
Twaróg przecisnąć przez praskę. Dodać ser kremowy, jajka i ksylitol. Zmiksować na masę. Następnie dosypać budyń i wlać masło. Wymieszać za pomocą łopatki albo krótko zmiksować. 

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia. Boki posmarować masłem i posypać mąką migdałową, złotym sieminiem lnianym albo po prostu kaszą manną. 
Na spód wyłożyć ciasto- można je rozwałkować albo urywać kawałki i wylepić. Wylać masę serową. 

Sernik wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Piec przez 20 minut. 
Następnie zmniejszyć temp. do 150 stopni i piec dalej 40 minut. 

Chrupka owsiana:
- 80 g płatków owsianych górskich
- 2 płaskie łyżki miodu
- 1 łyżeczka cukru kokosowego
- 100 ml mleka- najlepiej ekologicznego albo świeżego, bo smak jest lepszy
- 20 g masła

Na patelni rozpuścić miód, cukier kokosowy z dodatkiem mleka. Od zagotowania należy gotować na małym ogniu przez 2 minuty. Dodać masło i dosypać płatki. Dobrze wymieszać. Płatki powinny wsiąknąć płyny. Odstawić do wystudzenia. 

Polewa:
- 200 g serka kremowego
- 20 g masła
- 50 g ksylitolu w pudrze

Kremowy serek zmiksować z ksylitolem w pudrze i masłem w temp.pokojoswej. 

Ostudzony sernik posmarować serkiem i udekorować chrupką owsianą. 

Gotowe:)
















środa, 7 marca 2018

Tortilla z ciecierzycy - prosta, szybka, bez glutenu





W mojej kuchni znalazłam kolejne zastosowanie dla mąki z ciecierzycy :) 


Najbardziej lubię słone potrawy z jej użyciem, bo jednak wyczuwam tę charakterystyczną nutę, która nie zawsze mi pasuje w słodkich daniach. W przepisie na wytrawne tortille, mąka z ciecierzycy sprawdziła się super. 


Placki te są w sumie czymś pomiędzy tortillą, a naleśnikiem. Ciasta się nie rozwałkowuje, jak w przypadku tradycyjnej tortilli, lecz wylewa. Przy czym efekt końcowy, to nie czysty naleśnik lecz grubszy placek, który idealnie nadaje się do wrapów, buritto czy tacos :D


Wszystko zależy od wielkości i grubości placków ;) 

Przepis jest wegański, zdrowy, bez glutenu i bez zbędnych komplikacji ;)



Tortilla z mąki z ciecierzycy:
inspiracja: Ela Vegan , Power Hungry

- 1 szkl. mąki z ciecierzycy
- 10 g zmielonego lnu- użyłam złocistego + 50 ml wrzątku
- 1/4 szkl. mąki z tapioki/ ewentualnie skrobi kukurydzianej albo ziemniaczanej
-  125-150 ml wody
- 1 łyżeczka oleju
- czarnuszka, sól, pieprz

Siemię lniane zalać wrzątkiem i odstawić na 10 minut. 

Mąkę z ciecierzycy wymieszać z mąką z tapioki, olejem, czarnuszką, solą i pieprzem. 
Dodać letnie siemię lniane i zacząć dolewać wodę. Ciasto powinno mieć konsystencję płynnej śmietanki. W zależności od tego, czy masa jest za gęsta, czy za rzadka dodać trochę wody albo mąki.
Odstawić na co najmniej 30 minut. 

Po odczekaniu ciasto powinno trochę zgęstnieć i przypominać już bardziej maślankę/ koktajl ;)

Jeśli chcecie małe tacosy to ciasto powinno być bardziej płynne, jeśli większe tortille to konsystencja koktajlu jest idealna :)

Smażyć na nieprzywierającej patelni z obu stron na złoty kolor. 

Gotowe!











środa, 28 lutego 2018

Racuchy drożdżowe-bez glutenu




W sezonie jesienno-zimowym mam szczególną ochotę na typowo domowe dania i desery. Placuszki, kluski, rozgrzewające zupy, ziemniaki, jajecznica, czy naleśniki to pyszne comfort food ;) 


Dla wielu problem może się pojawiać przy wypiekach drożdżowych, które jednak najlepiej wychodzą na mące glutenowej, a ze względów zdrowotnych unikają mąki pszennej czy innej z glutenem....


Jeśli Wy też szczególnie teraz, gdy mróz za oknem, macie ochotę na coś tradycyjnego, drożdżowego, słodkiego i przy tym relaksującego, to musicie wypróbować te racuchy albo raczej naleśniory :D


Są bez glutenu i do tego na bazie napoju roślinnego... użyłam jajka, bo dzięki nim racuchy są bardziej pulchne i oczywiście lepiej się smażą :) Poza tym jajka od zdrowych kur są cudownym źródłem witamin i minerałów! 


Smakują wyśmienicie, a drożdżowa nuta to zapach domu :)


Czas na przepis!




Racuchy drożdżowe bez glutenu:

-rozczyn:
       - 15g drożdży
       - 100 ml mleka (u mnie napój migdałowy)
       - 50 g mąki (20g jaglanej, 30 g ryżowej)
       - 1 łyżeczka miodu/syropu klonowego

Do drożdży dodać miód i odstawić na chwilę- drożdże powinny się rozpuścić. Dodać ciepłe mleko albo napój roślinny oraz obie mąki. Wymieszać i odstawić na 15 minut.

ciasto:
- powyższy rozczyn
- 100 ml mleka albo napoju roślinnego
- 60 g mąki owsianej bezglutenowej
- 30 g ksylitolu
- 30 g mąki ziemniaczanej- można użyć proszku budyniowego waniliowego albo śmietankowego
- 1 jajko
- 1 łyżka oleju
- szczypta soli
- ekstrakt/aromat waniliowy albo inny- opcjonalnie

Jajko roztrzepać z mlekiem i ksylitolem.
Dodać rozczyn, mąkę owsianą, ziemniaczaną i sól. Zmiksować na gładką masę. Dodać olej i wymieszać. 
Odstawić na 30 minut. 
Ciasto powinno mieć konsystencję podobną do amerykańskich pancakes,czy gęstej śmietany do sałatek- należy je raczej rozprowadzać łyżką. Jeśli jest za rzadkie, to wystarczy dodać trochę mąki- 1-2 łyżki. Z kolei jeśli jest zbyt gęte, dolejcie trochę mleka albo wody ;)

Racuchy smażyć na maśle klarowanym albo oleju- tłuszcz ważny na pierwszą sztukę, później można smażyć beztłuszczowo :)
Przed smażeniem kolejnego naleśnika ciasto należy przemieszać, ponieważ mąka lubi opadać na dno ;)