sobota, 29 października 2016

Kokosowa tarta dyniowa - bez białego cukru, nabiału i glutenu




Podołałam w pełni! W końcu zrobiłam wegańskie ciasto od początku do końca pozbywając się do tego białego cukru oraz glutenu... Najlepszą rzeczą jest to, że ciacho smakowało :) Nikt nie wiedział o tym, że to ciasto jest właśnie takie, dzięki czemunie było żadnych uprzedzeń ;) Gwarantuję Wam, że rozejdzie się bardzo szybko...a to za sprawę syropu klonowego i mleczka kokosowego - to te składniki moim zdaniem podkręcają smak!


Gorąco polecam :)

Kruche ciasto:

- 50 g mąki ryżowej
- 50 g mąki gryczanej
- 50 g skrobi ziemniaczanej/kukurydzianej
- 50 g mąki orzechowe (zmielonych orzechów)
- 1 łyżka mielonego lnu
- 2 łyżki syropu klonowego
- szczypta soli
- 80 g oleju kokosowego
- 1 łyżka masła orzechowego

Każdą mąkę przesiać, dodać sól i siemię lniane. Następnie olej, masło orzechowego oraz syrop klonowy. Zagnieść kruche ciasto. Zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przez 35 minut. 

Rozwałkować i wyłożyć formę o tarty.Ciasto ponakłuwać widelcem i schłodzić w lodówce przez 10 minut. 
Wysypć groszki na ciasto, aby nie urosło i włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Podpiekać przez 15 minut. Zdjąć groszki i podpiekać jeszcze przez 5 minut. 

Masa dyniowo-kokosowa:

- 300 ml mleka kokosowego
- 50 g ryżu jaśminiowego + 1 szklanka mleka roślinnego
- 350 g puree z dyni
- 1 opakowanie budyniu waniliowego
- 1 łyżka skrobi ziemniacznej/tapioki/kukurydzianej
- 30 g rozpuszczonego oleju kokosowego
- 1 łyżka siemienia lnianego ( użyłam złocistego)
- 1/2 szklanki cukru kokosowego (polecam TEN)
- 1/3 szklanki syropu klonowego
- sczypta soli

+ brzoskwinie pokrojone w paski

Ryż ugotować w mleku do miękkości i ostudzić- może być letnie
Dynię zblendować z mleczkiem kokosowym, lnem, cukrem kokosowym oraz ryżem. Dodać syrop klonowy oraz budyń. 

Masę wylać na podpieczony spód i ułożyć brzoskwinie. Można je delikatnie posmarować syropem klonowym ;lub posypać cukrem kokosowym- może być jeszcze ciepły. 

Piec w piekarniku nagrzanym do 150 stopni przez 35-40 minut. Masa musi być sprężysta, ale nie płynna. Odstawić do całkowitego wystudzenia....I GOTOWE :)














1 komentarz:

  1. Piękne to wygląda! :) Zapraszam na swój blog kulinarny. https://jaglusia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń