czwartek, 4 kwietnia 2013

Ekstrakt z wanilii :)



Wanilia w butelce, vanilla in the bottle... od razu przypomina się utwór Christiny Aguilera  "genie in a bottle"- czasy dzieciństwa :) Jestem fanką wanilii, zresztą wszystkiego, co waniliowe... więc nie byłabym autentyczna, gdybym nie zdecydowała się na własny ekstrakt waniliowy. Na efekty poczekam, ale akurat w tej sferze będę cierpliwa. 


Jak to się robi?

- 500 ml wódki albo spirytusu rozrobionego z wodą. Można użyć słodszego trunku, ale nie polecam. 
- 7 lasek wanilii
- butelka z zakrętką - najlepiej ciemna. 

Przejrzałam parę przepisów na takowy ekstrakt. Niektórzy decydują się na wyjmowane ziarenek wanilii i umieszczanie w butelce, inni używają przekrojonych lasek z pozostawionymi w środku ziarenkami. Tak,czy inaczej cała wanilia jest użyta. Ja jednak skusiłam się na tę drugą opcję... ekstrakt mógłby zrobić się mętny i trzeba by odcedzić.... Wykonanie banalne. Przelewamy wódkę do butelki, wrzucamy przecięte laski wanilii- końcówki zostawić złączone. Lekko zamieszać i zakręcić. 

Jak długo czekać? Im dłużej ponoć , tym lepiej. Optimum 6-8 tygodni. Przez 1 tydzień warto codziennie wstrząsnąć albo zamieszać. W kolejnych tygodniach wystarczy już 1-2 razy. Chociaż przyznam, że nie będę tego kroku trzymała się ściśle... wydaje mi się, że lepiej pozostawić ekstrakt w spokoju... nie burzyć jego strefy ;) 

Życzę cierpliwości! Efekty na pewno będą zniewalające :D








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz