sobota, 24 września 2016

Alfa-koszyk - paczka pełna zdrowia!




Uwielbiam robić zakupy.... ale te spożywcze. W sklepach z żywnością mogę oglądać nowe produkty, zawsze też czytam skład. Zdarza mi się na przykład wycieczka do sklepu, bo mam ochotę na konkretny produkt, jednak czytając etykietę rezygnuję z zakupu. Zdrowy rozsądek sięga górą. Wracam do mieszkania i sama zabieram się za przyrządzenie jedzenia. Nawet jeśli robię ciasto z cukrem i masłem, które nie należy do najzdrowszych, to i tak unikam wszystkich sztucznych dodatków, więc wypiek jest relatywnie zdrowszy :)


Ale jest też druga strona zakupów... to zdrowe rarytasy. Ubóstwiam po prostu odbierać paczki z produktami. Często różnego rodzaju bakalie,mąki, oleje zamawiam przez internet- jest po prostu taniej.

Tym razem są to prawdziwe perełki ze sklepu ALFA KOSZYK. Znajdziecie w nim wyselekcjonowane produkty, bardzo dobrej jakości. Ponadto sklep jest prowadzony zgodnie ze swoją filozofią dzięki czemu od razu widać jego autentyczność, otwartość osób prowadzących sklep oraz kompatybilność.

Alfa-koszyk to określony sposób żywienia dodający nam energii, a także zapewniający zdrowie. Bez zbóż, masła, nabiału oraz jajek, za to z dużą ilością owoców, zdrowych tłuszczy i białek w postaci roślin strączkowych, a także tak mocno zakorzeniony w polskiej kulturze miód :)

Dziś chcę zaprezentować moje zakupowe łowy pełne zdrowia i smaku :)


1. Olej z pestek dyni - bogactwo kwasów wielonienasyconych oraz smaku. Pestki dyni są po prostu pyszne, a olej posiada cudowny aromat



2. Masło z orzechów laskowych - coś niebywałego. Nutella może się chować. To na bazie takiego prawdziwego masła powinno wykonywać się kremy nugatowe, czyli te orzechowo-czekoladowe. Co znajdziecie w składzie? Oczywiście tylko i wylącznie orzechy laskowe, produkt 100%!

3. Krem ze szparagów- idealna alternatywa dla pesto czy sosu do  makaronu albo warzyw. Skład również wskazuje na idealnie skoncentrowany smak szparagów z dodatkiem oliwy z oliwek.











4. Baton czekoladowy- wegański i bezglutenowy. Aż szkoda jeść! W składzie znajdziecie daktyle, surowe orzechy nerkowca, migdały, surową czekoladę, pasta z ziaren kakao, tłuszcz kakaowy oraz pasta z orzechów laskowych. Batona na pewno zostawię na specjalną okazję. 100% superfood jak dla mnie.


5. Buri Beri - owocowe listki wegańskie. Orzeźwiające, lekko kwaskowe. U mnie wersja jabłkowa oraz jabłkowo-truskawkowa. Druga dzięki truskawce jest pyszna, a jabłkowa smaczna, ale czegoś jej brakuje

6. Płatki chabru- produkt do tej pory dość obcy dla mnie, ale na opakowaniu znajduje się opis oraz propozycja podania. Okazuje się, że chaber to idealny dodatek do nalewek i syropów, jak również śmiało można te suszone płatki dodawać do innych potraw, jak na przykład racuchy z jabłkami. Chaber jest idealny na stany niepokoju, a skórze nadaje miękkości.




7. Orzechy brazylijskie- jak wszystkie orzechy są mega zdrowym produktem. Ta odmiana charakteryzuje się dużą zawartością selenu. Ponadto idealnie wpływa na pracę mózgu i tarczycy. Do tego są naprawdę smaczne.

8. Kardamon- jedna z najstarszych przypraw na świecie! A oprócz tego należy do jednych z najdroższych. Ze względu na swoją wyjątkowość, przyprawę tę określa jako "świąteczną", gdyż stosowana była na wyjątkowe okazje, szczególnie w kuchni indyjskiej. Idealny na trawienie, pomaga usunąć nadmiar soli oraz obniża ciśnienie krwi. A oprócz tego, kardamon jest silnym afrodyzjakiem ;)






9. Morele suszone niesarkowane- od razu muszę przyznać, że te morele są najlepsze, jakie do tej pory próbowałam. Oczywiście nie kupuję tych siarkowanych, które mają idealnie pomarańczowy kolor. Jednak mimo wybierania wersji niesiarkowanej, te są wyjątkowo smaczne. Bardzo mięsiste, soczyste i słodziutkie. Coś wspaniałego!








środa, 21 września 2016

Moja opinia - Wegańska czekolada z migdałami




Ostatnio coraz częściej czytam posty z recenzjami, opiniami, poleceniami itd.Ten rodzaj wpisów bardzo mi się sposobał, dlatego zdecydowałam się dodawać moje własne opinie na temat testowanych produktów. Oczywiście nie będę zamieszczać wpisów o podstawowych produktach, ale o tych, na które warto zwrócić uwagę :)


Bardzo lubię testować wszelkiego rodzaju słodycze, jednak robię to bardzo rzadko ze względu na skład sklepowych słodkości. Wyjątek robię w przypadku zdrowszych wersji albo gdy moja ciekawość jest większa od przekonań :D


Tym samym zakupiłam wegańską czekoladę marki iChoc. Wybrałam wersję z migdałami oraz kawałkami pomarańczy - Alomnd Orange Vegan Milk Chocolate. Ponadto czekolada jest produktem ekologicznym. Jej wegańskie pochodzenie wynika z zastosowania napoju ryżowego zamiast mleka w proszku.

Jak przystało na czekoladę mleczną na początku składu występuje cukier. Miłym zaskoczeniem okazał się brak emulgatora w postaci lecytyny sojowej. Nie jestem znawcą czekolady, ale słyszałam, że do wyprodukowania takiej prawdziwej czekolady żaden emulgator nie jest potrzebny. Niestety nawet w tych droższych czkeoladach typu Lindt albo belgijskiego pochodzenia ta lecytyna sojowa jest. Jeśli porównać ich skład do tańszych odpowiedników - niczym się one nie różnią... poza ceną :D

Wracając jednak do mojego produktu - chcę podkreślić, że do czekolady użyto naturalny ekstrakt z wanilii Bourbon z ekologicznej uprawy. 

Po otwarciu opakowania od razu wydobywa się bardzo przyjemny pomarańczowy aromat. Muszę przyznać, że jeden z lepszych! Czekolada jest cienka, ale ładnie chrupie przy łamaniu. Za to w ustach rozpuszcza się idealnie. 

Jak dla mnie produkt warty polecenia w 100%! Czekoladę kupiłam przez internet i zapłaciłam za nią jakoś 8 zł, przy czym jej gramatura to 80 g, jest więcej trochę mniejszą wersją. Jednak uważam, że zamiast kupować inne pseudo super czekolady, których wysoka cena wynika z marki nie ze składników, to lepiej wypróbować wegański odpowiednik albo sięgnąć po dobrą, ale niedrogą czekoladę w Waszym sklepie, bo taka istnieje :)

Polecam, jest przepyszna! 
10/10 :D















sobota, 17 września 2016

FIT Ciastka a la pieguski - 3 x bez :)







Zakochałam się w tych ciastkach od razu. Z kilku powodów:

- są po prostu pyszne
- są zdrowe
- są słodkie
- są bezglutenowe, bezmleczne i bezcukrowe
- są szybkie
- są łatwe

Po prostu ciacha idealne. Koniecznie do zrobienia :D



Kruche ciasteczka bezglutenowe:

- 100 g mąki kukurydzianej
- 40 g proszku budyniowego o smaku waniliowym
- 60 g mąki gryczanej niepalonej/jaglanej/ryżowej/owsianej (bezglutenowej)*
- 50 g mąki migdałowej
- 50 ml oleju rzepakowego/masła klarowanego
- 30 g oleju kokosowego
- 1 jajko + 1 żółtko
- 30 g miodu
- 60 g erytrolu/ksylitolu
- 3 łyżki mleka ( użyłam sojowego waniliowego)
- 1 łyżeczka naturalnego ekstraktu waniliowego
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli
- garść rodzynek i posiekanej gorzkiej czekolady ( ilość wg uznania)

Miód rozpuścić z olejem kokosowym i masłem klarowanym. Jeśli używacie oleju rzepakowego, to miód podgrzać tylko z olejem kokosowym. 

Wszystkie mąki przesiać. Wymieszać z sodą oczyszczoną, erytrolem i solą. 
Dodać jajko, żółtko, esktrakt oraz oleje z miodem. Wymieszać. Następnie dodać mleko i wymieszać. Na koniec dodatki w postaci rodzynek i czekolady.

Masa powinna mieć lekko klejącą konsystencję, ale zwartą, powinno dać się ją formować w jakiś kształt, coś na wzór plasteliny :)
Jeśli ciasto jest za luźne - dosypać trochę mąki. Jeśli zbyt zbite i suche- trochę mleka.
Masę odstawić do lodówki na 45 minut. Po tym czasie ciasto będzie jeszcze bardziej zwarte. 

Ciastka pieczemy na dużej blasze albo w foremce z płaskimi krążkami. Należy w dłoniach formować kulki, a następnie je spłaszczyć. 
Piekarnik nagrzany do 175 stopni. Czas pieczenia 10-15 minut, w zależności od wielkości ciastek - po prostu na złoty kolor :)

* wybór mąki należy do Was - ja użyłam mąki gryczanej i ryżowej :)

















niedziela, 11 września 2016

Lody sernikowe z bakaliami (bez jajek)




Lato nas nie opuszcza - na szczęście! Niech trwa, niech trwa :)
Korzystajmy z uroków tej pory roku także kulinarnie, lody więc sprawdzą się idealnie.

Niestety w sklepach możemy z reguły dostać słabe podróbki naturalnych lodów. Dlatego zachęcam do własnego ich przygotowania. Dla tych bez sprzętu ten przepis będzie idealny.

Lody domowe biją na głowę te gotowe. Smak jest niesamowity, a wzbogacenie twarogiem i bakaliami daje jeszcze jednego smakowego kopa :D



Lody sernikowe z bakaliami:

- 200 g twarogu tłustego/półtłustego
- 200 ml mleka 
- 300 g kremówki
- 100 g bakalii
- 10 g cukru z prawdziwą wanilią
- 5 łyżek cukru białego

Ser zblendować z mlekiem oraz cukrem białym i waniliowym. 
Kremówkę ubić na sztywno. Dodać do masy serowej w dwóch partiach i dobrze zmiksować. 
Masę włożyć do zamrażalnika. 
Po 30 minutach wyciągnąć i masę ponownie zmiksować - 2 minuty. Odstawić do zamrażalnika.
Czynność powtórzyć jeszcze 2 lub 3 razy - zależy od Waszego czasu i chęci ;)

Przed podaniem wyciągnąć chwilę wcześniej z zamrażalnika, lody będzie łatwiej nakładać. 

Smacznego i udanej niedzieli :)












wtorek, 6 września 2016

FIT Krajanka jaglana z daktylami




Wiem, że moja kranka bardziej przypomina wersję słoną, coś na wzór tosta z serem żółtym, ale tym nie jest :D Zapewniam, że smak rekompensuje wygląd do potęgi trzeciej. 

Zdrowa propozycja krajanki - idealna jako przekąska do pracy albo szkoły. 

Smak spodu można modyfikować wg uznania - za każdym razem nowe doznania smakowe :)

Zapraszam do zapoznania się ze składnikami, które w 100% są tzw. superfood, ale nie tym przereklamowanym ;)


Krajanka jaglana z daktylami i jabłkiem
u mnie tortownica 22 cm

- 400 g ugotowanej kaszy jaglanej
- 1 łyżka oleju kokosowego
- 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego (u mnie złociste)
- 2 łyżki miodu (płaskie)
- 3 łyżki wiórków kokosowych
- 2 łyżki mąki kokosowej
- 30 ml octu jabłkowego
- 50 ml soku jabłkowego

+ 2 słodkie jabłka starte na tarce - wycisnąć z nich 30 ml soku do spodu
+ 60 g daktyli

Olej kokosowy rozpuścić z miodem. Ostudzić.
Wlać do kaszy i dobrze rozdusić. 
Następnie dodać pozostałe składniki. Dobrze wymieszać. Masa powinna być zwarta, ale może się lekko kleić. Jeśli masa jest zbyt płynna, wystarczy dosypać trochę mąki albo siemienia. Natomiast w przypadku zbyt dużej suchości wystarczy dolać soku jabłkowego :) Wszystko zależy od ugotowanej kaszy jaglanej.

Wyłożyć na spód formy. Na wierzch dodać pokrojone drobno daktyle, a na nie starte jabłka. Owoce powinny przykryć całość formy. 

Piec w 160 stopniach przez ok. 40 minut. 


Uwagi: smak spodu można modyfikować dodając zamiast mąki kokosowej np. zmielone orzechy ziemne, laskowe albo migdały. Ponadto super sprawdzi się cynamon oraz w wersji czekoladowej kakao. Zamiast daktyli można użyć innych suszonych owoców albo zrobić ciekawą mieszankę. 


Krajanka gotowa :)
Smacznego!







wtorek, 23 sierpnia 2016

Moje kulinarne TOP10 - część 2.





Cześć Wam :)

Trochę czasu minęło od poprzedniego posta dotyczącego moich kulinarnych medalistów, które zawsze muszą się znaleźć w mojej kuchni. Poniżej przedstawiam drugą dziesiątkę,bez której nie wyobrażam sobie gotowania. Te produkty zawsze muszę mieć pod ręką.  Oczywiście nie wymieniam takich produktów jak sól czy  pieprz, bo je traktuję jako przyprawy :)

Zapraszam do czytania i dzielenia się Waszymi niezastąpionymi w kuchni produktami.

Link do pierwszej części TOP10 znajdziecie tutaj -> KLIK
Powinnam chyba jednak napisać TOP20, bo teraz będzie produkt nr 11 :D



11. Kakao naturalne - jest bardzo zdrowe, posiada wiele witamin i jest bogate w żelazo. Ponadto w kakao znajdziecie tryptofan, które jest odpowiedzialny za uczucie spokoju i wytwarzanie serotoniny. Dlatego zamiast sięgać po sklepową czekoladę w momencie poddenerwowania, równie dobrze można zrobić pyszne kakao :)

12. Cytryny- codziennie dodaję do porranej letniej wody. Poza tym domowa skórka cytrynowa jest boska. Tysiąc razy lepsza od tej sklepowej, której omijam szerokim łukiem ze względu na obecność syropu glukozowo-fruktozowego. 

13. Budyń waniliowy bez cukru- może to nie jest produkt idealny i aromat w budyniu nie jest naturalny, jednak w takiej ilości, w jakiej występuje w proszku w ogóle mi nie szkodzi. Poza tym jest budyń, to nie tylko idealna baza do kremów, ale proszek też dodaję do ciast kruchych. Dodaje kruchości oraz waniliowego smaku. 

14. Mąka żytnia typ 720- czyli wersja chlebowa. Jest delikatniejsza od razowej, dlatego też idealnie się sprawdza jako dodatek do klusek, kopytek, pierogów, naleśników a nawet w kruchych ciastach. Oczywiście głównym zastosowaniem tej mąki w mojej kuchni jest wypiek chleba żytniego :)

15. Dżem/Powidła - sięgam po nie przede wszystkim w momencie kryzysowego wypieku. Potrzebuję czegoś na szybko, więc kruche ciasteczka z powidłami albo ciasto z kremem i dżemem wiśniowym są idealne :) Po dżem sięgam ten 100% owoców, powidła mam domowe, ale w sklepie również można otrzymać dobry produkt ze śliwkami i cukrem w składzie bez sztucznych dodatków :)

16. Jajka- są jednym z najzdrowszych produktów ze względu na obecność witamin i mikroelementów. Żółtko jajka jest kryje w sobie zdrowe skarby. Akurat mam to szczęście, że jajka kupuję od szczęśliwych wiejskich kurek, które są karmione nie tylko paszą, ale przede wszystkim resztkami obiadowymi ;)

17. Jabłka- idealne na mały głód ze względu na bogactwo błonnika. Poza tym przyzwyczaiłam się do spożywania jednego jabłka dziennie. Pomagają na zaparcia, trzymają nas z daleka od lekarzy, Nie obieram jabłka, ponieważ właśnie w skórce jest najwięcej pektyn i przeciwutleniaczy. Pamiętajmy jednak o dokładnym czyszczeniu tych owoców :) Poza tym jabłka to idealny do szybkich ciast, gdy goście już jadą. Kruche ciasteczka z jabłkami, tarta z jabłkami albo ciasto ucierane/babeczki. Raz, dwa i gotowe. 

18. Daktyle suszone - bo są zdrowym słodzikiem. Do tego pyszny, karmelowy smak. Bardzo łatwo je przemycić do wypieków, bo urozmaicają smak ciast :) W krajach arabskich daktyle zyskały miano "chleba życia" i to nie bez powodu. Są zdrowym źródłem cukrów oraz bogate w potas. 

19. Stewia- od długiego czasu mam stewię w kuchni. Bardzo lubię słodkie potrawy, ale na co dzień staram się ich nie jeść. W kryzysowych momentach sięgam po kakao ze stewię albo robię budyń/owsiankę słodzony tym słodzikiem. Czasem też dodaję ją do kremów do ciast, jednak nigdy nie słodzę tylko stewię, ponieważ ma jednak ona inny smak. Zmniejszam tylko ilość cukru i dodaję odrobinę stewii. 

20. Płatki owsiane- owsianka to moje ulubione śniadanie. Poza tym często używam zmielonych płatków owsianych do kruchych ciast i ciasteczek. Nikogo nie muszę przekonywać, że owies to zdrowie! :)


A co u Was zawsze znajduje się w kuchni? :)

wtorek, 16 sierpnia 2016

Ciasto "Piaski pustyni"




Mamy pełen sezon na brzoskwinie, morele, nektarynki. Owoce te idealnie pasują do orzechów oraz karmelu. Nie bez powodu też często podawane są karmelizowane brzoskwinie z lodami albo kremem custard. Ja tym razem dodałam te przepyszne owoce do ciasta mojego pomysłu. Nazwę zawdzięcza swoim kolorom. Wypiek jest złożony,składa się z kilku warstw, które razem tworzą przepyszną całość. "Piaski pustyni" to kruchy miodowy blat, karmel z dodatkiem daktyli, brzoskwinie, krem waniliowy oraz biszkopt orzechowy. Polecam! :)



Ciasto miodowe:
(forma 32x22)

- 200 g mąki orkiszowej ( można dodać też trochę kukurydzianej, jaglanej albo  ryżowej)
- 50 g mąki ziemniaczanej
- 1 jajko
- 60 g masła
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2 łyżki miodu płynnego
- 2 łyżki cukru pudru
- szczypta soli

Mąkę orkiszową wymieszać z ziemniaczaną, sodą, cukrem pudrem oraz solą. Dodać pozostałe składniki i zagnieść kruche ciasto. Jeśli ciasto zbyt się kruszy, to należy dodać żółtko. Jeśli jest zbyt klejące, wystarczy podsypać trochę mąką. 

Schłodzić w lodówce przez 30 minut. 
Rozwałkować i przełożyć do formy. Piec w 180 stopniach przez 10 minut - blat ma być złocisty.
Wystudzić.

Karmel daktylowy:

- 100 g daktyli
- 1 łyżka miodu
- 1/3 szklanki cukru
- 350 ml mleka
- 50 ml kremówki
- 1 łyżka masła
- 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej

30 ml mleka przelać na patelnię z grubym dnem wraz z miodem, cukrem, masłem oraz kremówką. Gotować na małym ogniu przez 8 minut. 

Daktyle zaparzyć i odstawić na 10 minut. Odcedzić. Rozdusić widelcem. Dodać do karmelu. Gotować na małym ogniu, aż masa zgęstnieje - ok. 10 minut. Powinna konsystencją przypominać ciasto naleśnikowe albo sos karmelowy do polewania lodów ;) Jeśli po 10 minutach masa nadal jest dość płynna, wystarczy dłużej pozostawić na ogniu.
W pozostałych 50 ml mleka rozpuścić skrobię ziemniaczaną. Dodać do karmelu. Szybko mieszać,aby nie powstały grudki.Odstawić do wystudzenia. 

Biszkopt orzechowy:

- 4 jajka
- 70 g cukru drobnego
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 80 g mąki z orzechów włoskich (zmielone orzechy)
- 1/3 szklanki mąki orkiszowej jasnej
- szczypta soli

Mąkę orkiszową wymieszać z mąką orzechową oraz proszkiem do pieczenia.
Białka ubić na sztywno z solą. Następnie dodawać partiami cukier. Gdy masa będzie błyszcząca dodać po kolei żółtka. Na koniec przesiać mąkę pszennę i orzechową. Delikatnie wymieszać za pomocą trzepaczki starając się wykonywać okrężne ruchy,aby napowietrzyć masę. Przełożyć do formy o wymiarach 32x22cm.
Piec w 170 stopniach przez 20-25 minut- cel to złotobrązowy odcień. Uchylić drzwi piekarnika i zostawić na kilka minut. Dopiero następnie wyciągnąć całkowicie z piekarnika. 


Krem waniliowy:

- 800 ml mleka
- 1/3 szklanki cukru
- 20 g cukru z prawdziwą wanilią
- 2 żółtka
- 50 g mąki ziemniaczanej
- 40 g mąki pszennej
- 70 g masła 

700 ml zagotować z połową cukru zwykłego i waniliowym. Do drugiej połowy cukru dodać pozostałe mleko, żółtka oraz obie mąki. Zmiksować na gładką i jaśniejszą masę - kilka minut. Gotujące się mleko ściągnąć z kuchenki. Wlać masę cały czas dobrze mieszając. Z powrotem przełożyć na kuchenkę i gotować przez kilka minut na małym ogniu. Dodać masło i wymieszać. Przykryć folią i odstawić do wystudzenia. 


Przekładanie:

- Blat miodowy
- Karmel daktylowy
- 3 brzoskwinie pokrojone w kostkę
- 2/3 kremu waniliowego

- Biszkopt orzechowy
- Krem waniliowy
- Pokruszone ciastka zbożowe oraz mielone orzechowy ( dla ozdoby)

Tak przygotowane ciasto najlepiej odstawić na kilka godzin w chłodne miejsce. Następnie można od razu podawać. 

Gwarantuję, że ciasto podbije Wasze serca :)

















czwartek, 28 lipca 2016

Kopytka jaglane ( bez glutenu i jajek)





Raz, dwa, trzy.... sukces :) Można zrobić przepyszne kopytka, których smak jest bardzo zbliżony do tradycyjnych, a ponadto to delikatne odstępstwo smakowe nikomu nie przeszkadza! Dodatkowym atutem tych kopytek jest ich konsystencja: są zwarte i po ugotowaniu nie rozwalają się. Smakowitości :)


Przepis
porcja 2 osoby

- 250 g ziemniaków ugotowanych (ostudzonych)
- 120 g ugotowanej kaszy jaglanej (ostudzonej)
- 30 g mąki z tapioki*
- 30 g mąki gryczanej
- szczypta soli


Kaszę przecisnąć przez praskę razem z ziemniakami. Polecam zrobić to dwukrotnie. Dodać pozostałe składniki i zagnieść. Przygotować kopytka.
Gotować w osolonej wodzie z dodatkiem oleju. Po wypłynięciu na powierzchnię, przetrzymać kopytka jeszcze przez 1 minutę. Następnie od razu umieścić w zimnej wodzie. Zostawić na 10 sekund i od razu odcedzać. 

Gotowe :)
Kopytka są bardzo uniwersalne. Idealne na słono, jak i na słodki obiad.
Polecam wypróbować!.

* Można zastąpić skrobią ziemniaczaną.











wtorek, 26 lipca 2016

Orzechowo-karmelowy miodownik






Miodownik jest ciastem wyjątkowym. Bardzo lubię te miodowe, lekko słone spody, dlatego wykorzystuję je do innych przepisów. Skusiłam się na podkręcenie smaku tradycyjnego miodownika, który bazuje na kremie śmietankowym albo waniliowym. Stworzyłam trochę inną wersję, która dzięki dodatkowym składnikom bardzo zyskuje na walorze smakowym. Otóż, upiekłam miodowe blaty, przełożylam je kremem orzechowym na bazie arachidów oraz kremem waniliowym. Całość zwieńczona chrupiącymi karmelowymi migdałami. Czy może być coś lepszego, gdy potrzeba ciała woła o różnorodne smaki? :)



Blaty miodowe:
forma 30x20

- 450 g mąki
- 2 jajka (małe)
- 3 płaskie łyżki miodu
- 1 łyżka cukru pudru
- 1.5 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/4 łyżeczki soli
- 100 g masła

Mąkę przesiać. Dodać sól oraz sodę oczyszoną. Następnie dodać pokrojone w kostkę masło, miód oraz cukier puder. Całość zmiksować przez 1 minutę. Wbić jajka, ponownie zmiksować, a następnie zagnieść ciasto.
Podzielić całość na 3 części i schłodzić w lodówce przez 30 minut.

Każdy blat rozwałkować i piec oddzielnie w 180 stopniach, aż będzie złocisty ok. 10 minut.

Na jeden z blatów przed pieczeniem należy wyłożyć wcześniej przygotowaną warstwę migdałów. Przy tej warstwie ciasto może piec się dłużej ze względu na dodatkową warstwę. Dlatego po 10 minutach polecam zmienić grzaniena górne, aby podpiec migdały- jeśli nie są wystarczjąco złociste :)

Warstwa migdałowa:

- 120 g płatków migdałowych
- 60 g cukru pudru
- 1 łyżka miodu
- 60 g masła
- 100 ml mleka

Masło rozpuścić wraz z mlekiem, miodem oraz cukrem pudrem. Podsmażyć przez ok. 2 minuty. Dorzucić migdały i trzymać na patelni jeszcze przez 2 minuty na małym ogniu. Wyłożyć na jeden z blatów migdałowych i upiec.

Krem waniliowy:

- 400 ml mleka
- 35 g mąki ziemniacznej
- 1/3 szklanki cukru waniliowego*
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2 żółtka
- 80 g masła
- szczypta soli

* jeśli nie macie naturalnego cukru waniliowego, wystarczy dodać ziarenka z jednej laski wanilii.

350 ml mleka zagotować z połową cukru waniliowego i solą
Żółtka ubić z pozostałym cukrem oraz ekstraktem waniliowym.
Mąkę rozpuścić w 50 ml zimnego mleka. Dodać do zółtek i wymieszać. 
Gotujące się mleko przelać do miski z żółtkami cały czas mieszając.
Następnie masę należy ponownie umieścić w garnku i gotować przez kilka minut na małym ogniu. Masa musi zgęstnieć i "bulgotać" :)

Przykryć folią spożywczą albo woreczek dotykając powierzchniu kremu - zapobiega powstawaniu kremu. 
Całkowicie wystudzić. 

Masło w temperaturze pokojowej ubić przez 3 minuty. Dodać 2 łyżki kremu i ponownie zmiksować. Proces powtarzać do wykorzystania masy. 

Krem orzechowy:

- 250 g serka naturalnego typu philadelphia
- 100 ml śmietany kremówki
- 60 g masła orzechowego
- 50 g daktyli
- 3 łyżki cukru trzcinowego
- 1 łyżka miodu
- 2 łyżki cukru pudru

Daktyle zalać wrzątkiem. Odstawić na 5minut. Następnie zimne daktyle zblendować z masłem orzechowym oraz cukrem trzcinowym. 

Serek zmiksować z masą orzechową, miodem oraz cukrem pudrem. 
Śmietanę ubić na sztywno i dodać do masy orzechowej. 

Przekładanie:

1. Blat ciasta
2. Krem orzechowy.
3. Blat ciasta
4. Krem budyniowy
5. Blat ciasta z migdałami. 


Ciasto odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin. W bardzo ciepłą pogodę, należy ciasto umieścić w lodówce. Po odstawieniu ciasto jest najsmaczniejsze :)

Smacznego! 


















niedziela, 17 lipca 2016

Fit krem nugatowy a la nutella




Krem czekoladowy to jedno z ulubionych dodatków do słodkich śniadań. Niestety nijak on się ma to warunków, jakie powinien spełniać pierwszy posiłek dnia, czyli dostarczać wartości odżywcze oraz energię. Na szczęście obecnie eksperymenty w kuchni są na porządku dziennym i tak dzięki temu kasza jaglana znalazła wiele zastosowań. Idealnie nadaje jako baza do słodkich kremów, które uzyskają cudowną konsystencję, a odpowiednie jej przygotowanie niweluje charakterystyczny posmak. 
Zapraszam w takim razie do zapoznania się moim najlepszym zdrowym kremem nugatowym :)



Przepis:

- 100 g kaszy jaglanej
- 150 mleka roślinnego ( np. ryżowe, orzechowe, migdałowe, sojowe waniliowe)
- 250 ml wody
- 2 łyżki prawdziwego kakao
- 30 g czekolady gorzkiej
- 40 g orzechów laskowych
- 2 łyżki cukru kokosowego
- 1 łyżeczka masła klarowanego
- 40 g daktyli + wrzątek + 50 ml mleka


Kaszę jaglaną uprażyć na suchej patelni. Następnie zalać wrzątkiem i odcedzić. Gotować ze szczyptą soli oraz 150 ml mleka i 250 ml wody przez 15 minut. Dodać czekoladę,kakao, masło klarowane i cukier kokosowy. Odstawić do wystudzenia- kasza jeszcze napęcznieje

Daktyle zalać wrzątkiem i odstawić na 5 minut.Odcedzić. 

Orzechy laskowe uprażyć i posbyć się skórki. Dodać mleko i miksować przez kilka minut, aż masa będzie płynna. Dodać daktyle i zmiksować dalej.

Wszystkie składniki połączyć i zmiksować na gładką masę. 

Krem gotowy :)
Smacznego!