środa, 22 lutego 2017

Moringa - to drzewo leczy chyba wszystko!




Cześć! Dzięki współpracy ze sklepem Zdrowy Market 24 miałam okazję wypróbować coś całkiem dla mnie nowego, ale niezwykle zdrowego. Ten produkt jest wyjątkowy...przeczytajcie tekst, a na pewno zainteresujecie tym ziołem ;)


Ajurweda nazywana jest matką medycyny, której początki sięgają starożytności. Do dziś zasady tego hinduskiego systemu lecznictwa są przez wielu stosowane. Jeśli medycyna ajurwedyjska przetrwała tak dużą próbę czasu, to rzeczywiście musi być w niej coś wyjątkowego. Założeniem ajurwedy jest życie w harmonii i zdrowiu. W diecie ajurwedyjskiej znajdziecie wiele ziół oraz przypraw. Do tego dochodzą zabiegi oczyszczające ciało i umysł.

Nie wątpcie w siłę tego systemu. Jeśli przyjrzeć się produktom sotosowanym przez ludzi żywiących się według zasad ajurwedy, nie zabraknie tam kurkumy, imbiru, kminu indyjskiego oraz.... MORINGI - więcej TUTAJ

Szpinak, zielona herbata, czosnek, jagody goi - wszystkie te produkty należą do grupy superfood, czyli tej szczególnie zdrowej dla naszego organizmu. Posiadają one duże stężenia odpowiednich minerałów czy witamin....

Ale co powiecie na produkt, który zawiera w sobie wszystko, co najlepsze z tych produktów razem wzięte i do tego stężenie tych składników jest niezwykle wysokie? Moringa, drzewo życia czy drzewo chrzanowe....Ta rosnąca w Azji, zwłaszcza u podnóży Himalajów roślina jest produktem niezwykłym. Wykorzystuje się niemalże wszystko- korę, liście, nasiona, żywicę, czy nawet korzeń. Sposoby spożywania są bardzo różne - można zrobić napar, posypywać potrawę suszonymi liścmi, korę można rzuć, a korzeń zajadać.

Należy w tym miejscu jednak zaznaczyć, że drzewo to pomimo swojej wspaniałości nie jest przeznaczone dla kobiet w ciąży.

Dlaczego warto sięgnąć po Moringę?

- zawiera kilakrotnie więcej żelaza od szpinaku
- posiada silniejsze działanie antyoksydacyjne od zielonej herbaty, więc herbata z Moringi jest idealna na pozbycie się wolnych rodników.
- zawiera więcej wapnia od mleka
- ma więcej witaminy C niż pomarańcze.
- pomaga leczyć obrzęki
- działa przeciwzapalnie
- wspomaga pracę wątroby, jelit i żołądka
- dzięki dużemu stężeniu wapnia wspomaga kości
- pomaga utrzymać odpowiedni poziom cukru we krwi
- wydłuża młodość skóry spowalniając procesy starzenia
- źródło błonnika, witamin z grupy B, witamy A, E oraz sód, potas, czy magnez

Starożytna medycyna ajurwedeńska, w której Moringa pełni szczególną rolę, twierdzi, iż roślina ta pomaga w walce z ponad 300 chorobami!!!

Mogę stwierdzić tylko tyle, że ta herbata mnie urzekła. Jestem fanką naturalnych metod leczenia, a raczej zapobiegania. W ziołach i roślinnach tkwi siła, z której należy korzystać. Wiem, że Moringa - napar z liści czy po prostu posypka zagoszczą w mojej kuchni na stałe. Herbata z moringi jest bardzo delikatna i lekka, nie posiada intensywnego smaku, co uważam jest jej atutem. Ten produkt to prawdziwa bomba witaminowa dodająca energii i pomagająca w różnego rodzaju schodzeniach.

Liście moringi oraz proszek znajdziecie tutaj ---> ZdrowyMarket24





piątek, 17 lutego 2017

Jaglanka a la brownie pełna energii!





Hej, cześć i czołem! Komu smakowite śniadanie? Do tego sycące i niezapychające? ;) Mam nadzieję, że skuszę Was na to właśnie połącznie smaków - mowa o jaglance czekoladowej z dodatkiem owoców, buraków i morwy białej, która jest zbawienna. Bowiem suszone owoce morwy białej sprzyjają utrzymaniu prawidłowego poziomu cukru krwi. 


Według indeksu glikemicznego gotowana jaglanka/kasza jaglana plasuje się dość wysoko w rankingu, co oznacza, że możecie szybciej czuć głod po jej zjedzeniu. Gwarantuję jednak, że z dodatkiem kakao, buraków i rewelacyjnej morwy białej to śniadanie nasyci Was na dłużej :)



Jaglanka jednoosobowa ;)

- 40 g kaszy jaglanej
- 1/3szklanki wody
- 1 szklanka mleka roślinnego/zwykłego
- 15 g kakao naturalnego
- 1 łyżeczka budyniu waniliowego
- 2 kostki gorzkiej czekolady
- 1 łyżka syropu klonowego*
- 30 g tartych buraków
- szczypta soli

Dodatki:

- brzoswkinie z domowego soku
- pomelo
- suszona morwa biała

* uwaga na podróbki, kupujcie ten z Kanady - w promocyjnej cenie zakupiłam tutaj - jest pyszny. Zamiast syropu możecie użyć innego słodzika. 

Kaszę jaglaną należy podprażyć. Następnie przepłukać. Zalać mlekiem roślinnym i dosypać sól oraz kakao. Gotować przez 20 minut. Dodać buraczki i syrop klonowy. Budyń rozpuścić w 1/3 szklanki wody. Dolać do gotującej się jaglanki. Podgotować jeszcze przez chwilę. Dodać startą czekoladę. Następnie całość zblendować. 

Podawać z moją albo własną propozycją dodatków :)


Morwa biała to Wasz sprzymierzeniec. Suszone owoce są bardzo smaczne, słodkie i jędrne. Idealne jako dodatek do deserów. Wiem jednak, że w sklepach ciężko ją dostać w przystępnej cenie. Czasem zdarzają się promocje, jednak ja na przykład wolę ją kupować przez internet, zresztą część zakupów spożywczych dokonuję właśnie poprzez sklepy internetowe. Sprawdzoną morwę białą znajdziecie w BdSklep - polecam :)









poniedziałek, 13 lutego 2017

Batony "Bounty" - wegańskie





Brak piekarnika? Żaden problem...ochota na słodycze, ale dieta? Ponownie żaden problem. Jakieś nietolerancje, ochota na nowe smaki, chęć do zrobienia czegoś domowego, ale zarazem zdrowego? Jeśli tak, to ten przepis dla Was. Pyszne, treściwe batony na bazie kaszy jaglanej, której w ogóle nie czuć. Bounty z dodatkiem mąki migdałowej czyni te batony bezlgutenowymi, a oprócz tego są też wegańskie. Pyszota! Polecam :)



Bounty:

- 100 g kaszy jaglanej surowej
- 130 ml mleka roślinnego
- 4 łyżki erytrolu/ 2 cukru kokosowego
- 40 g zmielonych migdałów
- 60 g wiórków kokosowych

Kaszę ugotować na sypko na wodzie ze szczyptą soli. Ostudzić. 
Dolać mleko i dosypać cukier kokosowy/erytrol. 
Masę zblendować. Dosypać wiórki i zmielone migdały. Wstawić do lodówki na 1 godzinę. Ze  schłodzonej masy formować batony- kształt generalnie dowolny.. 

100 g czekolady gorzkiej rozpuścić w kąpieli parowej. 

Batony ułożyć na kratce i polać czekoladą. Batony też możn ułożyć na widelcu i moczyć w czekoladzie.. Odstawić do lodówki na 30 minut. 

Prosto, zdrowo i naprawdę smacznie!














czwartek, 9 lutego 2017

Wegański i zdrowy SNICKERS!




Batony prawie idealne! Cudowna przekąska. Przyznam, że masa imitująca nugat ma wspaniałą konsystencję - lekko ciągnącą, jak masa w prawidzwym Snickersie. Wartwa karmelowa też pyszna! Smak orzechowy znajduje się w dwóch postaciach- przede wszystkim zmielone na mąkę orzeszki oraz trochę drobno posiekanych. Zdrowa, wegańska, słodka i mega smaczna przekąska! Wypróbujcie koniecznie :)


Masa "nugatowa":

- 100 g płatków owsianych górskich (mogą być też bezglutenowe)
- 200 ml mleka roślinnego*
- 10 g budyniu waniliowego (proszku)
- 2 łyżki cukru kokosowego **
- 3 łyżki mąki orzechowej***
- 20 g oleju kokosowego

Do garnka wlać 150 ml mleka, wsypać cukier kokosowy oraz płatki owsiane. Dodać też olej kokosowy. Gotować na małym ogniu, aż płatki napęcznieją i wsiąkną cały płyn. Zdjąć z palnika. W pozostałych 50 ml rozpuścić budyń. Wlać do masy owsianej i energicznie wymieszać. Z powrotem umieścić na palniku z bardzo małym gazem. Podgotować chwilę, że budyń straci surowość - cały czas mieszać. Masa powinna byćz zbita i bardzo gęsta, ale też klejąca przy dotykaniu. Odstawić do wystudzenia.
Do wystudzonej masy dodać mąkę orzechową. Gotowe nadzienie powinno mieć konsystencję jak na pralinki. Jeśli masa jest zbyt klejąca dodajcie troszkę więcej mąki orzechowej albo owsianej. 

* polecam migdałowe albo waniliowe
** patrzcie na etykietę przy kupowaniu, żeby nie trafić na cukier palmowy. Ja używam takiego- klik - sklep BioNaturalFit - naprawdę dobre jakościowo produkty.
*** wystarczy zmielić orzeszki ziemne na mąkę

Karmel:

- 100 g daktyli
- szczypta soli
- 200 ml wody
- 1 łyżeczka cukru kokosowego
- 2 łyżki drobno posiekanych orzeszów*

Daktyle zalać wrzątkiem i podgotować przez kilka minut, aż zmiękną. Odcedzić i ostudzić - wodę zostawić. Daktyle zblendować ze szczyptą soli, cukrem kokosowym i odrobiną wody z gotowania-jakieś 3-4 łyżki. 
Dodać orzeszki/

* u mnie bardziej jak krokant,ale polecam zostawić większe kawałki.

Składanie:

+1 tabliczka gorzkiej czekolady

Formę prostokątną wyłożyć papierem do pieczenia. Wystarczy naczynie, które nie ma wysokich boków. Na spód wyłożyć całość masy nugatowej, a na wierzch karmel. Schłodzić w lodówce przez 1 godzinę. 
Czekoladę rozpuścić w kąpieli parowej. 

Schłodzoną masę pokroić w kwadraty. Ułożyć na kratce od piekarnika. Na wierzch wylać trochę czekolady i rozprowadzić. Ważne, żeby nie zapomnieć o donej warstwie - wystarczy wysmarować spód czekoladą najlepiej za pomocą pędzelka. Odstawić na kratkę, aż czekolada ponownie stwardnieje. Następnie wstawić do lodówki na 30 minut. 




















niedziela, 5 lutego 2017

Tofurnik waniliowy z daktylami




Coś dla wszystkich! Z tym ciastem nie musicie generalnie martwić się o przyzwyczajenia konsumenckie osób, których chcielibyście poczęstować tym wypiekiem. Nie ma jajek, glutenu, nabiału i białego cukru. Myślę, że każdy z chęcią spróbuje tego wypieku, o kolejne kawałki siegną Ci bardziej otwarci na nowe smaki. 


Tofurnik waniliowy to wegańska wersja sernika. Konsystencja rzeczywiście jest sernikowa, ale nie da się ukryć, że smak trochę inny. Masę z tofu trzeba doprawić, poiwnna ona mieć bardziej charakterystyczny smak, żeby uniknąć wytrwanego posmaku tofu. Mnie ciasto zasmakowało, coś nowego na języku. Waniliowo-karmelowe nadzienie na spodzie lekko orzechowym. Super dodatkiem są daktyle i nie powinniście tego elementu ominąć :)



Przetestowałam też w cieście mąkę bezglutenową firmy Schar i jest to jedna z lepszych. Bez dziwnych dodatków, tylko mąką i subtsancja zagęszczająca w postaci mączki chleba świętojańskiego. Bardzo dobry produkt moim zdaniem :)



Spód:

- 1 i 1/4 szklanki mąki bezglutenowej (u mnie taka - klik)
- 30 g syropu klonowego
- 70 g oleju kokosowego
- 4 łyżki mleka roślinnego
- 2 łyżki budyniu waniliowego (proszku)
- 2 łyżki mąki orzechowej (zmielonych orzechów)
- szczypta soli

Mąkę bezglutenową wymieszać z budyniem,mąką orzechową i szczyptą soli. 
Warto użyć mąkę bezglutenową przeznaczoną specjalnie do wypieków ciast - polecić mogę tę ze strony Stragan Zdrowia

Do mącznej mieszanki dodać olej kokosowy, mleko i syrop klonowy. Całość zagnieść. Jeśli ciasto jest zbyt sypkie, wystarczy dodać odrobinę oleju kokosowego albo mleka. Jeśli zbyt kleiste trochę mąki. 
Ciasto schłodzić w lodówce przez 45 minut.


Masa tofurnikowa:

- 500 g tofu naturlanego
- 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
- 1/2 szklanki ksylitolu/erytrolu
- 50 g syropu klonowego
- 50 g oleju kokosowego
- 2 łyżki soku z cytryny
- 3 łyżki budyniu waniliowego (proszku)
- 150 ml waniliowego mleka roślinnego
- skórka z 1/2 cytryny
- daktyle ( wg uznania, u mnie 1/2 szklanki posiekanych)

Tofu, kaszę jaglanę, ksylitol albo inny słodzik, mleko roślinne umieścić razem w misce. Zblendować na gładką masę.
Olej rozpuścić i ostudzić. Dolać do masy. Następnie syrop klonowy, sokz cytryny oraz proszek budyniowy. Wszystko zmiksować na gładką masę. Dodać skórkę z cytryny i daktyle. Krótko wymieszać.

Pieczenie:

Formę kwadratową (25x25cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód wyłożyć ciasto, które najlepiej rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia. Wylać masę "serową". Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 stopni, piec ok. 40 minut. Wierzch musi być złocisty, a sama masa sprężysta.

Odstawić do całkowitego ostudzenia. 
Najlepiej smakuje schłodzone!

























piątek, 3 lutego 2017

Rafello - bez laktozy i glutenu.


Kuchnia to wyzwanie i odkrywanie nowych smaków. Czasem ograniczenia okazują się być niezłym stymulatorem kreatywności. Każdy chce jeść smacznie i być usatysfakcjonowanym... tym większa radość, gdy udaje się wyczarować pyszne danie  dla alergików i to takie nieodstające za bardzo od tradycyjnych wypieków.  


Ta wersja rafaello to kwintesencja kokosowo-migdałowego smaku. Pyszne warstwy biszkoptu migdałowego i krem na bazie mleka kokosowego i migdałowego. Ciasto jest lekkie i delikatne. Polecam!


Blaty:

- 3 jajka
- 3 białka
- 80 g cukru pudru
- 80 g mąki migdałowej (zmielone migdały)
- 3 łyżki mąki orkiszowej*
- szczypta soli
- 20 g masła
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

3 białka ubić na sztywno z solą. 
3 kolejne białka ubić na sztywno z cukrem pudrem. 
Do białek z cukrem dodać żółtka i zmiksować. Następnie przesiać mąkę orkiszową, migdałową i proszek do pieczenia. Delikatnie wymieszać. Na koniec dodać ubite z solą białka. 

Całą masę wyłożyć na dużą formę - taką od piekarnika. Piec w 200 stopniach przez ok. 10 minut. Ciasto ostudzić i podzielić na 3 częśći. Jeśli nie macie dużej formy upieczcie ciasto w trzech mniejszych foremkach - najlepiej jednocześnie za pomocą termoobiegu. Wtedy temp. 180 stopniach. 

* mąkę orkiszową można zastąpić mąką kukurydzianą/ryżową. Wtedy ciasto jest w pełni bez glutenu.


Krem kokosowo-migdałowy:

- 400 ml mleka migdałowego
- 300 ml mleczka kokosowego
- 1/2 szklanki cukru
- 1 budyń waniliowy
- 2 łyżki mąki ryżowej
- 3 żółtka
- 4 łyżki wiórków kokosowych
- 50 g masła klarowanego/oleju kokosowego

Mleko migdałowe wymieszać z kokosowym. 500 ml zagotować z cukrem. W 200 ml wymieszać budyń, mąkę i żółtka. Dodać do gotującego się mleka. Następnie masło/olej. Gotować przez kilka minut na wolnym gazie. Na koniec wiórki kokosowe i wymieszać. Przykryć szczelnie folią i ostudzić. 

Blaty przekładać kremem. Na wierzch wysypać wiórki kokosowe.

Gotowiutkie, smaczniutkie i idealne dla bezglutenowców i osób nietolerujących laktozę :)













sobota, 28 stycznia 2017

Ciasto miodowo-jogurtowe ze śliwkami i kruszonką




Zimę z chęcią bym już pożegnała, czuję brak słońca, wstawanie w ciemności daje mi się już we znaki. Weekend w jakiś sposób tzyma mnie przy pozytywnym myśleniu...tak tęsknię za wiosną! 


Po Świętach od razu mogłoby się robić ciepło. Dlaczego tak nie jest? Uciekam jednak od myślenia o rzeczach, na które wpływu nie mam... zabieram się za to, co czyni weekend jeszcze milszym, czyli za domowe wypieki! 


Jeśli czujecie potrzebę zjedzenia czegoś domowego, babcinego, prostego, ale też wyjątkowego, to polecam to ciacho. Ma w sobie ten urok co drożdżowa bułka od babci, jak kotlet od mamy, czy inne smakołyki przygotowane z sercem. To jest ciasto typu "comfort food" - za smakiem kryje się błogość i wspomnienia :)




Ciasto:

- 2 szklanki mąki orkiszowej jasnej
- 3 jajka
- 1/2 szklanki rozpuszczonego masła
- 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
- 1/2 szklanki miodu
- 1/3 szklanki cukru drobnego
- 2.5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 250-300 g śliwek
- 1/3 łyżeczki soli

Mąkę orkiszową przesiać. Dodać sól i proszek do pieczenia.
Jajka zmiksować z miodem i cukrem. Dodać jogurt naturalny i połowę mąki. Krótko zmiksować. Następnie dolać rozpuszczonemasło i pozostałą mąkę. Ponownie zmiksować.


+ Kruszonka:

- 1/2 szklanki mąki owsianej
- 1/2 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
- 1 łyżka budyniu waniliowego (proszku)
- 50 g masła
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 1/3 szklanki cukru/ksylitolu
- szczypta soli

Mąki przesiać, dodać pozostałe składniki i zagnieść na kruszonkę.

Spód tortownicę o średnicy ok. 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem i obsypać mąką, kaszą manną albo bułką tartą. 
Do formy przelać ciasto, ułożyć pokrojone śliwki i wysypać kruszonkę. 

Ciasto należy w 180 stopniach przez ok. 45 minut, do tzw. suchego patyczka :)

Gwarantuję, że urzeknie Was ten miodowy smak ciasta :)













czwartek, 26 stycznia 2017

Ciastka jaglano-bananowe z waniliową nutą




W prostocie tkwi siła - prostota pozwala zaoszczędzić czas, urzeka swoim minimalizmem oraz pozwala siebie szybko zrozumieć ;) Nie warto czasem drążyć tematu, szukać podtekstów czy nadto analizować sytuację. Gdy coś nas dręczy, lepiej przestać o tym myśleć i znaleźć inną rzecz, którą akurat będzie warto zaprzątać sobie głowę...ja polecam pomyśleć o dobrym i zdrowym wypieku! 

Jego przygotowywanie pozwala się zrelaksować i oderwać myśli, oczekiwanie wycisza, a jedzenie to już czysta rozkosz... Dodatkowym plusem tych ciastek jest ich wartość odżywcza, gdyż to samo zdrowie! Kasza jaglana sprawdziła się idealnie, dzięki prażeniu nie jest gorzka, no a banan i orzechy to zawsze udane zestawienie :)



Ciastka jaglano-bananowe: 

- 1/2 szklanki kaszy jaglanej (surowej)
- 1 bardzo dojrzały banan (średniej wielkości)
- 100 ml mleka migdałowego
- 2 łyżki cukru kokosowego
- 2 łyżki zmielonych na mąkę orzechów ziemnych
- szczypta soli
- 2 łyżki budyniu waniliowego (proszku)
- 2 łyżki mąki ryżowej/kukurydzianej.

Kaszę jaglaną uprażyć delikatnie na patelni. Do szklanki wody dolać mleko migdałowe. W tej mieszance ugotować na sypko kaszę, aż wchłonie cały płyn. Ostudzić. 

Do zimnej kaszy dodać banana i wsypać cukier kokosowy. Całość zblendować - masa nie musi być idealnie gładka. Dosypać budyń, makę ryżową/kukurydzianą i zmielone orzechy. Całość dobrze wymieszać. Masa może się trochę kleić, ale powinna być zwarta.
Odstawić do lodówki na 30 minut. 

Z ciasta formować kulki, które należy rozpłaszczyć na papierze do pieczenia. Kształt i wielkość jest bez znaczenia. Ciatka pieczemy do zrumienienia w 180 stopniach C - u mnie było to ok. 15 minut. 

Gotowe!












piątek, 20 stycznia 2017

Karpatka- moja domowa wersja :)






Ciasto parzone znane jest na całym świecie, bardzo uniwersalne i ciekawe. Świetnie pasuje do słonych, jak i słodkich potraw. Chociaż nie ukrywam, że wolę słodkie wariacje z tym ciastem, może dlatego, że w moim domu zazwyczaj gościły ptysie albo karpatka. Ten smak zapamiętało moje podniebienie. Dziś wracam do ciasta znanego każdemu. Karpatka bywa czasem kapryśna - zazwyczaj spowodowane to jest ciastem parzonym, które musi pięknie wyrosnąć i przypominać górki niczym z krajobrazu.


Poniższy przepis na ciasto parzone jest przeze mnie sprawdzone kilka razy. Pochodzi z francuskiej strony, opinie na niej również są bardzo pochlebne.

Zapewniam, że uzyskacie górzyste ciasto z pysznym kremem budyniowym, które zresztą trochę "odtłuściłam" - nie przepadam za, aż tak bardzo maślaną konsystencją kremu ;)





Ciasto parzone:
źródło

- 200 g mąki pszennej ( użyłam orkiszowej)
- 100 g masła
- 4 jajka ( jeśli są małe, należy dać 5)
- 1 szklanka wody
- szczypta soli

Wodę, masło i sól umieścić w garnku i zacząć gotować.
Mąkę przesiać.
Gdy woda zacznie wrzeć, należy wsypać mąkę i dobrze całość wymieszać. Cały czas gotować na małym ogniu ubijąc masę łyżką/ łopatką. Masa powinna być gładka i gładka. Formować się w kulkę.

Wtedy należy masę odstawić do przestudzenia. Może być letnia.

Do letniej albo zimnej masy dodawać stopniowo jajka. Na początku masa będzie trochę ciężko łączyć się z jajkami ze względu na swoją gęstość, ale w trakcie dodawania będzie coraz łatwiej. Dobrze wymieszane ciasto jest gotowe. Należy od razu je wykorzystać.

Dwie formy takiej samej wielkości wyłożyć papierem do pieczenia - u mnie 30x25 cm. Można też formę wysmarować masłem i posypać mąką. Wtedy na pewno upieczone ciasto ładnie wyjdzie z formy. Ciasto podzielić na dwie części i rozprowadzić po formach.

Ciasto piec w 190 stopniach przez ok.30-35 minut - musi ładnie wyrosnąć i ładnie się zrumienić.
Odstawić do wystudzenia.


Krem budyniowy:

- 3 szklanki mleka
- 1 szklanka śmietanki słodkiej 12%
- 80 g mąki ziemniaczanej
- 60 g mąki pszennej (albo orkiszowej)
- 2 jajka
- 100 g masła
- 1/2 szklanki cukru trzcinowego
- 1/3 szklanki cukru pudru
- 20 g cukru waniliowego
- 1 łyżeczka naturalnego ekstraktu waniliowego
- szczypta soli

Mleko zagotować z ekstraktem i cukrem waniliowym.
 Jajka, śmietankę, cukier trzcinowy, cukier puder i sól umieścić w jednym naczyniu. Całość dobrze zmiksować przez kilka minut. Następnie wsypać mąkę pszenną/orkiszową oraz ziemniaczaną. Wymieszać.

Do gotującego się mleka zacząć wlewać stopniowo mieszankę jajeczno-mączną. Gotować na małym ogniu pamiętając o mieszaniu.

Gotować przez kilka minut na małym ogniu.

Przykryć szczelnie folią spożywczą, tak żeby dotykała wierzchu budyniu.
Odstawić do wystudzenia.
Masło w temperaturze pokojowej zmiksować. Dodać do niego budyń łyżka po łyżce. Zmiksować.

Na jeden płat ciasta parzonego wyłożyć krem. Przykryć drugim i posypać cukrem pudrem.

Ciasto gotowe :)
Życzę smacznego i zapraszam do wypróbowania!


















wtorek, 17 stycznia 2017

Sernik a la krakowski (zbożowy spód)





Sernik a la krakowski, bo z kratką. Posiada lekko pomarańczowy aromat i do tego jest na bazie zdrowego pełnoziarnistego ciasta. Klasyczna wersja serowa jest naszą ulubioną. Masa jest delikatna i wilgotna, ale również treściwa, jak przystoi na polski sernik :) 


Gorąco zachęcam Wszystkich fanów serników. Jest proste w przygotowaniu, wystarczy tylko wykazać trochę chęci, poświęcić trochę czasu i sernik będzie udany!


Ten sernik jest idealny na rodzinne okazje, zniknie bardzo szybko
Jeśli chcecie sernik całkowicie bezcukrowy- do masy zamiast cukru użyjcie ksylitolu :)




Spód:
forma ok. 25x32

- 100 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
- 50 g mąki orkiszowej jasnej
- 50 g mąki owsianej
- 50 g mąki teff
- 50 g skrobi ziemniaczanej
- 1 jajko
- 150 g masła
- 30 g miodu
- 1/3 szklanki ksylitolu
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
-  szczypta soli

Mąki wymieszać ze sobą i przesiać. Dodać proszek do pieczenia, ksylitol i sól. Następnie masło pokrojone w kostkę. Całość posiekać nożem albo zmiksować, aż powstaną okruszki. Dodać miód i jajko. Ponownie zmiksować. Na koniec zagnieść ciasto. Podzielić na 2 części w stosunku 1/3 i 2/3. Schłodzić w lodówce przez 1 godzinę.

Masa serowa:

- 1 kg twarogu tłustego
- 200 g masła
- 8 jajek
- 1 i 1/3 szklanki cukru drobnego
- 3 łyżki kaszy manny
- 1 opakowanie budyniu waniliowego
- 1/3 szklanki soku z pomarańczy 

Twaróg należy zmielić co najmniej dwukrotnie. 

Białka oddzielić od żółtek. 

Miękkie masło utrzeć z 1 szklanką cukru na jasną masę- cukier dodajemy partiamy do masła. Wbić po kolei żółtka dodając od razu po kilka łyżek twarogu. Do masy serowej wsypać budyń, kaszę manną oraz wlać sok z pomarańczy.

Do białek dodać szczyptę soli. Ubić na sztywno. Do ubitej masy wsypać partiami cukier i zmiksować, aż kryształki cukru nie będą wyczuwalne. Białka dodać do masy serowej w 3 partiach. Wymieszać delikatnie tylko do połączenia składników. 

Pieczenie:

2/3 ciasta rozwałkować, wyłożyć na spód formy i ponakłuwać widelce.. Podpiec przez 10 minut w 190 stopniach. Wyjąć z piekarnika i odstawić na 5 minut. Wylać masę serową. Pozostałe ciasto również rozwałkować. Pokroić w paski i ułożyć na cieście. 

Sernik pieczemy w 160 stopniach przez 65-70 minut. Kruche ciasto musi być rumiane, a masa sernika lekko sprężysta. Po pieczeniu, piekarnik należy uchylić i zostawić w nim sernik do wystygnięcia. 

Zimne ciasto polukrować. 

Gotowe :)